Bałtycka Przygoda 2017

„Bałtycka Przygoda” zaczęła się w sobotę 29 kwietnia 2017 roku, gdy uczniowie Zespołu Szkół w Opalenicy wraz z opiekunami, panią Danutą Szaroszyk-Sochą, Natalią Walaszczyk i panem Mariuszem Stachowskim wsiedli do autobusu zmierzającego do Rygi. Nocna podróż nie była może najwygodniejsza, ale nikomu nie zabrakło sił do zwiedzania stolicy Łotwy; największego miasta byłych republik nadbałtyckich, które może poszczycić się wpisem na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Ryga jako bogate miasto portowe, na przestrzeni wieków przechodziło z rak do rąk i znajdowało się pod władaniem Niemców, Polaków, Szwedów i Rosjan. Świadectwem kupieckiej przeszłości miasta są zabytkowe spichlerze i hale targowe, a tolerancji mieszkańców świadczą liczne kościoły należące do różnych wyznań (m.in. anglikańskie, prawosławne czy katolickie). Wszystkich rozbawiły słynne koty z Rygi, które zdobią dachy kamienicy i są symbolem dobrego humoru dawnych mieszkańców tego miasta.

Z Rygi uczestnicy wyruszyli promem „Romantica” do stolicy Szwecji – Sztokholmu. Kajuty początkowo wydawały się ciasne i niezbyt przytulne, ale na statku zapewniono pasażerom szereg atrakcji m.in. salę taneczną z muzyką na żywo, pokład do podziwiania piękna morza bałtyckiego czy też salę gier.

Sztokholm przywitał uczestników wyprawy wyjątkowo słoneczną pogodą – w końcu był to pierwszy dzień skandynawskiej wiosny, która trwa zaledwie 7 dni. Zwiedzanie rozpoczęto od ratusza, w którym co roku 10 grudnia, w sali zwanej błękitną oraz w sali złotej, odbywają się uroczysty bankiet i bal z okazji wręczenia nagród Nobla. Sam ratusz to piękny budynek z czerwonej cegły naśladujący styl włoskiego renesansu, a trzy złote korony stanowiące symbol Szwecji zdobią kopułę najwyższej z wież. Spacer malowniczymi uliczkami starówki wywołał szereg zachwytów u wszystkich uczestników projektu, Sztokholm to bowiem miasto, w którym znakomicie łączy się ze sobą architektura, woda i zieleń (zdaniem pani przewodnik w równych proporcjach).

Po pogłaskaniu główki najmniejszego na świecie „żelaznego chłopca”, uczestnicy projektu spacerowali zarówno najstarszą, jak i najwęższą ulicą miasta, pojawiła się również okazja zobaczenia Pałacu Królewskiego oraz pięknego luterańskiego kościoła zwanego niemieckim.

Punktem kulminacyjnym podczas zwiedzania Sztokholmu była wizyta w Vasamuseum, gdzie młodzież podziwiała, świetnie zakonserwowany, XVII-wieczny okręt wojenny „Vasa”, który zatonął po przepłynięciu zaledwie 1300 m i spoczywał pod wodą 333 lata. Znakomicie zachowany okręt – mimo wad konstrukcyjnych, które doprowadziły do jego zatonięcia – prawdziwe dzieło sztuki. Statek miał służyć do transportu żołnierzy, którzy mieli wesprzeć Gustawa Adolfa podczas wojny trzydziestoletniej; zginęło na nim około 50 osób, których wygląd udało się odtworzyć na podstawie szkieletów za sprawą osiągnięć dzisiejszej nauki.

Noc na promie „Galaxy” pozwoliła uczniom poczuć się na pokładzie niemal jak w domu, ponieważ rozwiązania konstrukcyjne i zapewnione wygody bardzo przypominały to, czego doświadczyli na poprzednim statku.

2 maja uczestnicy wyprawy spędzili w Finlandii: najpierw w Turku, pierwszej stolicy kraju, a następnie w Helsinkach. Turku to niewielkie miasto portowe, którego największymi atrakcjami są średniowieczny zamek, w którym mieszkała między innymi Katarzyna Jagiellonka, oraz piękna protestancka katedra do dziś dnia stanowiąca główny kościół dla wyznawców fińskiego odłamu luteranizmu. Helsinki, w których trwają aktualnie liczne prace budowlane, przypominają ogromny plac budowy; uczestnicy wycieczki mieli jednak okazję podziwiać słynną srebrzystą rzeźbę Sibeliusa, piękny budynek modernistycznego dworca kolejowego, kaplicę ekumeniczną, katedrę luterańską i cerkwię oraz inne niezwykłe budynki zdobiące główną arterię miasta: ulicę Carla Gustafa Mannerheima – bohatera narodowego Finlandii.

Prom „Europa” z uczestnikami projektu na pokładzie przybił do portu w Tallinie rankiem 3 maja. Zwiedzanie rozpoczęto od spaceru po parku, w którym zlokalizowany jest wybudowany na rozkaz cara Piotra Wielkiego pałac przeznaczony dla jego żony, Katarzyny. Kadriorg (co oznacza po estońsku „Dolinę Katarzyny”) to piękny kompleks pałacowo-ogrodowy; oprócz samego pałacu można w nim zobaczyć dom Piotra Wielkiego (w którym przebywał, nadzorując prace budowlane), kilka muzeów, np. Muzeum Sztuki KUMU, oraz piękny ogród w stylu francuskim. W Kardiorgu znajduje się obecnie siedziba Prezydenta Estonii.

Tallin, stolica Estonii szczyci się piękną średniowieczną zabudową. Znakomicie zachowane baszty (m.in. „Herman” i „Tłusta Małgorzata”) oraz fragmenty murów miejskich okalają Górne Miasto, w przeszłości zamieszkiwane przez władze miasta i arystokrację, obecnie stanowiące siedzibę Parlamentu. Dolne Miasto, zamieszkane niegdyś przez zwykłych mieszczan, przede wszystkim kupców, to malownicza plątanina pięknych zabytkowych uliczek pełnych restauracyjek, sklepów i odrestaurowanych kamieniczek. Na placu przed ratuszem rozłożone są stragany z ludowym rękodziełem i pamiątkami, np. zabawnymi kapeluszami z filcu. Na uczestnikach wycieczki największe wrażenie zrobił kościół pod wezwaniem św. Olafa (w XVI w. najwyższy budynek na świecie) oraz malutkie muzeum marcepanu, z którego wykonuje się przepiękne figurki. W Tallinie znaleźć można także szereg polskich śladów: pomnik Solidarności, ogród różany poświęcony pamięci Chopina oraz tablicę upamiętniającą ucieczkę polskiego okrętu „Orzeł”, internowanego w Estonii po wybuchu II wojny światowej.

Powrót do Polski trwał ok. 18 godzin i zakłócały go jedynie… łosie, spacerujące niekiedy po drogach Łotwy. Zmęczeni, lecz zadowoleni z wyjazdu uczestnicy przywieźli ze sobą oprócz nowych doświadczeń sporo wiedzy na temat Skandynawii i krajów nadbałtyckich i ich bogatej historii.

Danuta Szaroszyk – Socha

Natalia Walaszczyk

Mariusz Stachowski

Olgierd Jastrzębski

Już od prawie ćwierćwiecza urzęduje w Opalenicy, co czyni mnie według miejscowych norm społecznych - Rodowitym Opaleniczaninem i uwierzcie mi bądź nie, ale wcale nie czuję się z tym źle. Staram się spoglądać na otaczającą rzeczywistość z przymrużeniem oka oraz lekkim dystansem, co z reguły nie przeszkadza w codziennym życiu, a nielicznych zwyczajnie wkurza.

You may also like...

Loading Facebook Comments ...