Dakowski Dwór

Krytycznym okiem

Na przestrzeni ostatnich kilku lat w Opalenicy oraz okolicach powstały upragnione dla rowerzystów jak i biegaczy ścieżki – między innymi te, które obiegają całą obwodnicę oraz drogę zachodnią. Jest to dobra zmiana, zważywszy na to iż w samym mieście ścieżek rowerowych z prawdziwego zdarzenia właściwie brak.

Nasi czytelnicy zwracają jednak uwagę na słabo widoczne znaki pionowe informujące o znajdującej się ścieżce rowerowej tuż przy drodze z Kozłowa w kierunku Opalenicy (ulica Bukowa). Niestety, ale krzaki skutecznie zasłaniają znak informujący, przez co jest on słabo widoczny dla samochodów, które nadjeżdżają z tej strony z dosyć dużą prędkością.  Zaznaczyć trzeba, że tuż przy wspomnianym zjeździe ze ścieżki rowerowej znajduje się ostry zakręt, przez którego widoczność zarówno dla rowerzystów jak i kierujących samochodami jest mocno ograniczona.

Kolejnym tematem, który chcielibyśmy poruszyć, jest sposób koszenia (a właściwie to niewłaściwego koszenia) trawy tuż przy wspomnianej ścieżce rowerowej.

Jak widać na powyższych zdjęciach system odwadniający w postaci rur odprowadzających wodę z obwodnicy tuż przy ścieżce rowerowej został w całości „skoszony”.  Przypuszczać można, że to wina firmy, która zajmuje się koszeniem trawy, no ale dzisiaj to już nic nie wiadomo. Może rury same się porozrywały ze starości?

Na wspomnienie zasługuje także stan nawierzchni ścieżki rowerowej która biegnie od strony Sielinka aż do samego wiaduktu. Nawierzchnia, ledwo co oddana do użytku już jest uszkodzona – na ścieżce w wielu miejscach znajdują się drobne wybrzuszenia, które nie tylko widać, ale w szczególności czuć w momencie jazdy rowerem. Czym to jest spowodowane? Z pewnością nie od przejeżdżających tędy rowerów. Ktoś najwyraźniej wjeżdża na ścieżkę rowerową ciężkim sprzętem – kto, w to nie wnikamy. Jednak mamy nadzieję, że to przeczyta i nieco zmądrzeje zanim zacznie niszczyć coś, z czego powinni korzystać wszyscy jeszcze przez długie lata.

OJ

Olgierd Jastrzębski

Już od prawie ćwierćwiecza urzęduje w Opalenicy, co czyni mnie według miejscowych norm społecznych - Rodowitym Opaleniczaninem i uwierzcie mi bądź nie, ale wcale nie czuję się z tym źle. Staram się spoglądać na otaczającą rzeczywistość z przymrużeniem oka oraz lekkim dystansem, co z reguły nie przeszkadza w codziennym życiu, a nielicznych zwyczajnie wkurza.

You may also like...

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ jeden = 7

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>